Pijawki lekarskie, e-mail: pijawki.org@gmail.com  tel. 790 731 253,  791 842 977   

ul. Sucha 2/4,  92-331 Łódź. POLSKA, POLAND,

AKADEMIA ZDROWIA

e-mail: gabinet@pijawki.org

tel. 790 731 253

          791 842 977

PRAWDA O ZDROWIU

PASOŻYTY – CO KAŻDY WIEDZIEĆ POWINIEN

KURKUMA

PASOŻYTY CO KAŻDY WIEDZIEĆ POWINIEN

Pasożyt to organizm, który pasożytuje na żywicielu. Pod słowem „żywiciel” należy rozumieć każdego z nas. Żyje on równolegle z nami, w naszym ciele, wykorzystując do swego życia naszą energię, komórki lub pokarm, który spożyliśmy.  Człowiek może być nosicielem ponad 100 różnych pasożytów, poczynając od mikroskopijnych, a kończąc na dużych tasiemcach, dorastających do kilku metrów długości. Pasożyty nie występują wyłącznie w naszych jelitach, lecz również w każdej innej części naszego ciała, a więc w płucach, wątrobie, mięśniach, przełyku, mózgu, we krwi, skórze, a nawet w oczach! Niektóre larwy mogą przenikać do tkanek ciała i wywoływać ogniska zapalne, ponieważ układ odpornościowy uznaje je za organizmy obce i zaczyna je zwalczać.

Dr Hulda Regehr Clark, dyplomowany  biolog, przez wiele lat zajmowała się  badaniami na temat pasożytów żyjących w żołądku, a także na temat szkód, jakie wyrządzają w organizmie człowieka. Ponieważ prawie 80% systemu immunologicznego znajduje się  w układzie pokarmowym, a zwłaszcza we florze jelitowej, obecność  pasożytów powoduje, że znacznie osłabia się odporność organizmu.  Stajemy się bardziej podatni na różne choroby,  przedłuża się również czas trwania leczenia. Udowodniła także, że zdecydowana większość dorosłych pasożytów wytwarza   rakotwórcze substancje chemiczne.

 

Największa ilość robaków przebywa w jelicie grubym. Wg badań brytyjskiej Królewskiej Akademii Medycznej pasożyty wytwarzają  toksyny, które przedostają się do krwiobiegu i szkodzą zdrowiu. Zdaniem dr. Bernarda Jensena, który jest jednym z największych autorytetów w dziedzinie badania i leczenia jelita grubego, w jelicie grubym dorosłej osoby  znajduje się średnio od 2 do 12 kg złogów. W tej niewydalonej warstwie odpadu roi się od większych lub mniejszych pasożytów, które stopniowo, ale stale zatruwają organizm żywiciela.

Największym źródłem zakażenia są: pitna woda, źle umyte owoce i warzywa, niedogotowane pokarmy pochodzenia zwierzęcego,  zwierzęta domowe. Ryzyko infekcji wzrasta na skutek stosowania różnych chemikaliów, leków i antybiotyków. Pasożyty powodują takie  dolegliwości  jak wzdęcia, nudności, zaburzenia trawienia, chroniczne zmęczenie, bóle mięśni i stawów. Niestety, przyczyniają się również do powstawania grzybów i chorób serca. Niestety, mogą wpływać również na tworzenie się guzów wątroby i trzustki, skóry i kości, a nawet guzów piersi i macicy. Mogą również być przyczyną bezpłodności.

 

Tradycyjną metodą wykrywania obecności pasożytów jest badanie próbki kału. Wg tej metody występowanie dojrzałych pasożytów w jelitach określa się na podstawie obecności ich jaj w stolcu. Są one wykrywalne pod mikroskopem tylko wtedy, gdy pasożyt zdążył złożyć jaja. Jeśli nie, ich obecność w próbce kału nie zostanie wykryta.

Mikroskopowe badanie żywej kropli krwi to badanie wykorzystywane w medycynie alternatywnej, które - zdaniem jego zwolenników - pozwala znaleźć przyczyny dolegliwości,   wykryć obecność w organizmie pasożytów, bakterii, toksyn i innych substancji, które niekorzystnie działają na jego funkcjonowanie.

Przeciwnicy nie zgadzają się  ze stwierdzeniem, że pasożyty układu pokarmowego można znaleźć we krwi  i… mają rację.  Te nie są obecne we krwi lecz głównie w jelitach, a badaniem, które pozwala je wykryć jest badanie kału. We krwi poszukuje się antygenów i przeciwciał, produkowanych przez organizm w odpowiedzi na inwazję pasożytniczą, a nie samych pasożytów. Krew krążąca w naszym układzie krwionośnym pełni wiele ważnych funkcji: transportuje substancje odżywcze oraz odpowiada za utrzymanie prawidłowej odporności organizmu, odgrywa znaczącą rolę w procesach krzepnięcia. Jej zbadanie pozwala więc ocenić różne parametry dotyczące kondycji organizmu.

Medycyna niekonwencjonalna u wielu osób automatycznie wywołuje drwiny czy też pobłażliwy uśmiech. Niezależnie jednak od tego czy medycyna alternatywna do nas przemawia czy nie, faktem jest, że rozmaite naturalne metody leczenia liczą setki lat, praktykowane są z powodzeniem po dziś dzień, a część z nich jest nawet akceptowana przez specjalistów medycyny konwencjonalnej. Od nas samych zależy, czy wykorzystamy jej możliwości czy też nie.

 

AKADEMIA – INSTYTUT MEDYCYNY HOLISTYCZNEJ

Dr. Hulda Regehr Clark (ur. 18 października 1928 w Rosthern, zm. 3 września 2009 w Kalifornii – naturopatka, autorka i kontrowersyjna propagatorka medycyny niekonwencjonalnej. Studiowała biologię w Kanadzie. Twierdziła, że istnieją dwie przyczyny chorób u ludzi: pasożyty i zanieczyszczenie środowiska (Wikipedia).

dr. Bernard Jensen –jeden z pierwszych amerykańskich irydologów i dietetyków. Dzięki niemu irydologia  została uznana przez środowiska medyczne. Autor wielu książek na temat diet i metod naturalnego leczenia pacjentów (purana.com.pl)

Miesięcznik „O czym lekarze ci nie powiedzą”.  Wydanie  brytyjskie – „What Doctors Don’t Tell You”.

www.poradnikzdrowie.pl

www.vitanatural.pl

NIEZWYKŁE WŁAŚCIWOŚCI KURKUMY

Kurkuma to przyprawa wytwarzana z kłącza ostryżu.  Uprawia się ją w Indiach, Chinach oraz w południowo-wschodniej Azji.  Właściwości kurkumy docenia się przede wszystkim w kuchni azjatyckiej. To właśnie ona (a konkretnie jeden z jej składników - kurkumina) nadaje charakterystyczny, żółtopomarańczowy kolor przygotowywanym potrawom. Zastosowanie kurkumy w barwieniu produktów  spożywczych sięga 600 r. p.n.e. W 700 r. n.e. przyprawa ta dotarła do Chin.    W starożytnej medycynie chińskiej wykorzystywana była do łagodzenia niestrawności oraz do leczenia trudno gojących się ran i blizn. Sprawdzała się przy dolegliwościach żołądka i wątroby.

Z zapisków uzdrawiaczy hinduskich i chińskich można się dowiedzieć o wielu dobroczynnych działaniach kurkumy. Była ona stosowana w celu łagodzenia skurczów menstruacyjnych, chorób układu oddechowego, chorób pasożytniczych, wrzodów oraz stanów zapalnych. Hinduscy medycy podawali kurkumę na wzmocnienie          i ocieplenie organizmu. W medycynie ajuwerdyjskiej stosowano ją do łagodzenia kaszlu, astmy, oczyszczania krwi, na skręcenia, oparzenia, skaleczenia, siniaki, ukąszenia owadów i swędzenie. Europejczycy   usłyszeli  o kurkumie w XIV wieku. W  podróż do Chin  wybrał się Marco Polo - wenecki kupiec i podróżnik. Po drodze odkrywał i opisywał niezwykłe zioła. Jedno z nich przypominało mu szafran i tak je opisał. Do dziś w wielu krajach nazywana jest indyjskim szafranem.


Obecnie właściwości kurkumy badają naukowcy, którzy przekonują, że ma ona znacznie szersze zastosowanie. Wykazuje  działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne oraz przeciwnowotworowe. Podkreśla się także jej właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne. 
Badania eksperymentalne zwracają także uwagę na chemoprewencyjne właściwości kurkuminy. Chemoprewencja jest to zastosowanie naturalnych lub syntetycznych związków chemicznych w celu zatrzymania, spowolnienia procesu nowotworowego lub odwrócenia już powstałych zmian. Do korzyści, jakie wynikają ze stosowania związków chemoprewencyjnych, zalicza się m.in. znikome działania uboczne, małą toksyczność oraz zdolność dezaktywacji czynników rakotwórczych, ale także łagodzenie negatywnych skutków wywołanych przez nie w komórce. Większość poznanych związków to związki roślinne, które dzieli się na dwie klasy. Pierwsza klasa - to tzw. związki blokujące, które hamują etap inicjacji nowotworu. Druga klasa - to związki supresyjne, czyli takie, które hamują przekształcanie się powstałych komórek nowotworowych. Należy podkreślić, że dzięki szerokiemu spektrum działania kurkumina jest związkiem zaliczanym do obu tych klas. National Center for Biotechnology Information (Krajowe Centrum Informacji Biotechnologicznej) na swoich stronach przedstawia ponad 3000 publikacji naukowych, które pojawiły się w ostatnich latach na podstawie badań in vitro, na zwierzętach i ludziach, gdzie udowodniono jej silne właściwości farmakologiczne.  


Większość badań prowadzonych z zastosowaniem kurkuminy jest obecnie w fazie przedklinicznej. Wyniki ich są na tyle zachęcające, że stanowią podstawę do przeprowadzenia badań. Poza szeroko zakrojonymi badaniami istotne wydaje się także stworzenie takiego preparatu, który charakteryzowałby się większą przyswajalnością kurkuminy. Na stronach Narodowego Instytutu Raka w USA, można przeczytać, że kurkumina jest lepiej absorbowana z tłuszczem, np. z oliwą z oliwek i czarnym pieprzem, ale nie ma co do tego jednoznacznych odpowiedzi wśród naukowców.
Centrum Medyczne Uniwersytetu Kalifornijskiego (badania nad chorobą Alzhaimera) dla lepszej absorpcji  przez organizm zaleca stosować kurkuminę na pusty żołądek, rozpuszczoną w płynie o podwyższonym PH np. soku z wiśni.
Oczywiście potrzeba jeszcze lat, by w pełni udało się wykorzystać możliwości lecznicze kurkumy, choć już dzisiaj pozostaje ona przedmiotem szczególnego zainteresowania naukowców, a w praktyce wchodzi w skład niezliczonej ilości opracowanych patentów leczniczych. Zanim jednak pojawi się jakaś syntetyczna kurkumina, wszyscy korzystać możemy z substancji naturalnej zawartej w kurkumie.

 

Pamiętajmy, że przedstawiane  artykuły  służą wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych. Nie namawiamy nikogo do rezygnacji z metod leczenia konwencjonalnego. Pokazujemy tylko, że medycyna naturalna może nam pomóc  i zapobiec wielu chorobom. Korzystajmy z niej!


AKADEMIA – INSTYTUT MEDYCYNY HOLISTYCZNEJ


National Center for Biotechnology Information - NCBI istnieje od 1988 roku. Siedziba NCBI znajduje się w Bethesda w stanie Maryland w USA. Przechowywane są tam bazy artykułów biomedycznych, a także inne informacje dotyczące biotechnologii (http://pl.wikipedia.org) 
Centrum Medyczne Uniwersytetu Kalifornijskiego uczestniczy w badaniach naukowych w trzech laboratoriach krajowych należących do Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych (http://pl.wikipedia.org).
Narodowy Instytut Raka - National Cancer Institute (NCI) – dział amerykańskiej rządowej agencji ośrodki NCI.  Znajdują się w Bethesdzie i Fort Detrick w Maryland. NCI finansuje także badania prowadzone w całych Stanach Zjednoczonych. NCI powstał na mocy ustanowionego 5 sierpnia 1937 roku National Cancer Institute Act (http://pl.wikipedia.org).
Miesięcznik „O czym lekarze ci nie powiedzą”.  Wydanie  brytyjskie  – „What Doctors Don’t Tell You”.
http://www.sekrety-zdrowia.org 
http://www.poradnikzdrowie.pl
http://www.zdrowyportal.org 

CUKIER – KRZEPI CZY SZKODZI ?

Jedni uważają, że cukier jest w diecie niezbędny, drudzy unikają go jak ognia, przekonani, że szkodzi. Prawda, jak zwykle, leży pośrodku.

Dlatego warto o cukrze dowiedzieć się jak najwięcej.
Czy cukier naprawdę krzepi?

Co się dzieje gdy bierzesz do ust coś zawierającego cukier, np. napój, czekoladę czy ciastko?

Jednym z głównych paliw naszego organizmu jest właśnie cukier, a właściwie glukoza. Podczas utleniania glukozy  wyzwala się niezbędna do życia energia.

Czy podtrzymujący funkcje życiowe cukier może być tak bardzo szkodliwy? Wiele osób obwinia cukier o epidemię otyłości. Światowa Organizacja Zdrowia dostrzega ten związek. Cukier jest wysokoenergetyczny, ale nie zawiera składników odżywczych. Żywność bogata w cukier wypiera z naszego jadłospisu zdrowsze produkty, takie jak owoce, warzywa, ryby i prowadzi do otyłości, cukrzycy i chorób serca. Problem ten jest jednak bardziej skomplikowany. Otyłość jest chorobą, na którą składa się wiele różnorodnych czynników.


Co musi zrobić nasz  organizm aby strawić  syntetyczny cukier? Cukier już w niewielkiej ilości wprowadzony do organizmu nie tylko blokuje aktywność systemu immunologicznego (białych krwinek) na kilka godzin, ale też wędruje od razu do krwi, zaś ciało w odruchu obronnym musi użyć zgromadzonych wcześniej w naszych tkankach minerałów: wapń, potas, magnez, fosfor. Syntetyczny cukier spożywany notorycznie okrada nas z witalnych minerałów i osłabia odporność. Przyczynia się to do podwyższenia poziomu cholesterolu, a co za tym idzie do rozwoju miażdżycy. W czasie trawienia cukru tracimy też dużo witamin z grupy B, selenu (silny antyutleniacz) i chromu (odpowiada m.in. za prawidłową pracę trzustki). Glukoza wpływa na pracę trzustki, zmuszając ją do nadprodukcji insuliny, co z czasem może wywołać cukrzycę II stopnia. Nadmierna ilość cukru zaburza wydzielanie hormonu wzrostu oraz przemiany tłuszczowe w organizmie. Kolejnym niebezpieczeństwem jakie przynosi nam cukier to uzależnienie. Dr Robert Lustig udowodnił, że spożywanie cukru stymuluje dopaminę – neuroprzekaźnik, który powstaje w ludzkim organizmie także po użyciu niektórych narkotyków i jest główną przyczyną uzależnienia. Potwierdzają to osoby wychodzące z różnych nałogów. 


Z drugiej strony wiadomo, że cukier ratuje życie. UNICEF szacuje, że aż 90% dzieci cierpiących na biegunki i odwodnienie można byłoby uratować dzięki odżywczemu roztworowi zawierającemu cukier. Innym przykładem tego, że cukier ratuje życie jest hipoglikemia (niedocukrzenie). 
Profesor Ruslan Medzhitov sprawdził wpływ cukru na przebieg infekcji bakteryjnych i wirusowych. Okazało się, że glukoza jest niezbędna do przetrwania przy infekcjach wirusowych. Pamiętajmy, by przy zwykłych przeziębieniach czy grypie, zapewnić organizmowi dostęp do cukru, najlepiej pochodzącego z bogatych także w witaminy i błonnik owoców. Pomoże również herbata z miodem.
Jedynym  cukrem jaki  został dany człowiekowi jest fruktoza zawarta w owocach. Fruktoza ta nie uzależnia! Banan zawiera ok 12g cukru, brzoskwinia 16g, nieduże jabłko 19g. Jedna łyżeczka cukru waży 6g. Jeżeli zjemy banana lub jabłko, nasycimy się  na dłuższą chwilę. Wsypanie dwóch łyżeczek cukru do kawy czy herbaty, nie zapewni nam tego. Poza tym musimy pamiętać o tym, że błonnik zawarty w owocach spowalnia wchłanianie fruktozy i nie powoduje silnego wyrzutu insuliny.
Ile cukru można zjeść, żeby sobie nie zaszkodzić?    Światowa Organizacja Zdrowia dopuszcza ok 50g, czyli 12 łyżeczek dziennie. Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne jest znacznie bardziej restrykcyjne. Kobiety nie powinny spożywać więcej niż 6 łyżeczek cukru, mężczyźni – 9 łyżeczek.

 
Pamiętajmy, że: 

  • puszka napoju gazowanego to 10 łyżeczek cukru,

  • coca-cola 2 l zawiera 212 g cukru, czyli 35 łyżeczek,

  • 100 g czekolady mlecznej ponad 7 łyżeczek. 

 

Obecnie jesteśmy w bardzo złej  sytuacji – producenci żywności świadomie wykorzystują słabość człowieka do słodkości, dodając cukier do soków, napojów, jogurtów oraz produktów, w których byśmy się go nawet nie spodziewali. Kuszą nas, zwykłych konsumentów często nieświadomych kompletnie co kupują, coraz to nowszymi rodzajami słodyczy i hasłami reklamowymi byleby tylko sprzedać swój produkt – nie dajmy się więcej  ten sposób wykorzystywać, zacznijmy myśleć o sobie i swoim zdrowiu.


AKADEMIA – INSTYTUT MEDYCYNY HOLISTYCZNEJ

Robert H. Lustig (ur. 1957) to amerykański pediatryczny endokrynolog.  Jest profesorem Pediatrii 
w Dziale Endokrynologii Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco (UCSF), gdzie specjalizuje się 
w neuroendokrynologii i otyłości dziecięcej . Jest także dyrektorem programu WATCH w UCSF (ocena wagi dla zdrowia dla nastolatków i dzieci), a także prezes i współzałożyciel non-profit Institute for Responsible Nutrition (http://pl.wikipedia.org).
Ruslan Medzhitov urodził się w Taszkiencie w Uzbekistanie i zdobył tytuł doktora nauk technicznych na Uniwersytecie Stanowym w Taszkiencie,  z biochemii na uniwersytecie w Moskwie w 1990 roku. Doktorat otrzymał  również w Yale University Medical School  (http://pl.wikipedia.org). 
Miesięcznik „O czym lekarze ci nie powiedzą”.  Wydanie  brytyjskie  – „What Doctors Don’t Tell You”.
http://www.poradnikzdrowie.pl 
http://www.akademiawitalnosci.pl 
www.odzywianie.info.pl 

 
 

SUPLEMENTY DIETY – CZY WARTO?

Suplementy diety to środki spożywcze, których celem jest uzupełnienie normalnej diety. Stanowią skoncentrowane źródło witamin, składników mineralnych oraz innych substancji, które wykazują efekt odżywczy. O suplementach diety mówi się ostatnio głośno i dużo. Przemysł farmaceutyczny bardzo się stara, żeby przekonać nas o konieczności uzupełniania diety dobroczynnymi kapsułkami. Prognozowana wartość sprzedaży suplementów w Polsce w 2020 roku ma osiągnąć ponad 5 mld złotych. W ostatnich czasach oferta rynkowa suplementów diety bardzo się powiększyła. Stale pojawiają się nowe preparaty zawierające coraz to bardziej wyszukane składniki. Należy jednak pamiętać, że suplementy diety nie powinny być traktowane jako nadrzędne źródło tych składników dla organizmu. Zawsze w pierwszej kolejności należy dbać o to, by zarówno składniki mineralne i witaminy, jak i inne związki bioaktywne, dostarczane były do organizmu za pomocą zróżnicowanej, dobrze zbilansowanej diety. 

Celem stosowania suplementów diety nie jest  leczenie chorób, ale minimalizowanie skutków działania czynników ryzyka, które mogą spowodować powstanie chorób. Mają pomagać w  utrzymaniu równowagi organizmu na poziomie zapewniającym pełnię zdrowia, dając mu siłę do walki z ewentualnymi chorobami.

Awitaminoza (brak witamin) występuje przede wszystkim wtedy, gdy nasza dieta jest uboga w owoce i warzywa – główne źródło witamin. Awitaminoza witamin z grupy B dotyka głównie układ nerwowy i w mniejszym stopniu pokarmowy. Gdy brakuje nam witaminy A cierpią przede wszystkim śluzówki – skóra jest przesuszona, drogi oddechowe i błony śluzowe wielu narządów wysychają. Prowadzi to m.in. do osłabienia, utraty apetytu i wypadania włosów. Możliwe objawy to nudności i uczucie zmęczenia. Niedobór witaminy C nie sprzyja gojeniu się ran, kości są bardziej podatne na złamania, a stawy na nadwyrężenie; jesteśmy też mniej odporni na infekcje.

Tymczasem suplementy wieloskładnikowe o dobrze dobranych proporcjach witamin i minerałów oraz właściwe spożycie białka, mogłyby w znaczący sposób przyczynić się do wydłużenia życia w dobrym zdrowiu, jednocześnie zmniejszając wydatki na zdrowie. Przyjmowanie jednego multiwitaminowego suplementu dobrej jakości doskonale wyrównuje niedobór witamin w naszym organizmie.  O ile niedobory niektórych składników odżywczych występują u większości mężczyzn i kobiet, młodych i starych, chorych i zdrowych, o tyle skuteczna suplementacja zależy od sytuacji, trybu życia oraz indywidualnych cech każdej osoby. Niestety większość z nas nie może liczyć na żadnego specjalistę ds. zdrowia, który doradziłby mu suplementację w sposób dokładny i długofalowy. Każdy musi sam we własnym zakresie poszukiwać informacji, aby poprawić swoje zdrowie. Poszukiwania  nie będą łatwe,  ani szybkie. Będą się zmieniały, w miarę coraz większego rozumienia naszego ciała, jak również z uwagi na dostępność produktów – coraz precyzyjniejszych i często wieloskładnikowych. Musimy pogodzić się z faktem, że nasze zdrowie wymaga zaangażowania i  czasu.

Suplementy diety są szczególne ważne dla osób, które są zdrowe. Takim osobom suplementy umożliwią osiągnięcie najlepszych efektów. Pozwolą  zapobiec chorobom i zwiększyć długość życia. Zła wiadomość jest taka, że niewłaściwe odżywianie, palenie papierosów, brak ruchu i stres powodują szkody, które w żaden sposób nie naprawi żaden suplement.

Suplementy diety dzielą się na wiele kategorii: witaminy, minerały, mikroelementy i w rzeczywistości kosztują mniej w porównaniu do wydatków na leki. Warto jednak zauważyć, że produkty sprzedawane w supermarketach mają często obniżone dawki. Zdarza się, że ilości substancji odżywczych są śladowe. Ostatnio NIK wykonała bioanalizy wybranych losowo próbek suplementów. Stwierdzono obecność niedozwolonych substancji psychoaktywnych, bakterii chorobotwórczych oraz niedobory żywych bakterii w preparatach probiotycznych.

Odpowiedzialność za jakość ponosi producent suplementów diety. Jest odpowiedzialny za treść informacji na ulotce oraz w reklamie. Dlatego ważne jest, by zwracać uwagę na to, co kupujemy, czytać opinie i kupować suplementy sprawdzonych producentów. W dobie wszechobecnego Internetu możemy sprawdzić każdą firmę. Po wybraniu najlepszej i po zapoznaniu się z jej ofertą możemy zająć się własnym zdrowiem.

 

AKADEMIA – INSTYTUT MEDYCYNY HOLISTYCZNEJ

 

 

Miesięcznik „O czym lekarze ci nie powiedzą”.  Wydanie  brytyjskie  – „What Doctors Don’t Tell You”.

http://www.poradnikzdrowie.pl

http://www.lesmotsontunsens.com

http://tempsreel.nouvelobs.com

https://portal.abczdrowie.pl

www.fokus.pl

 

SUPLEMENTY DIETY – CZY WARTO?

CUKIER – KRZEPI CZY SZKODZI ?

NADCIŚNIENIE – NOWE TERAPIE

 

NADCIŚNIENIE – NOWE TERAPIE

Nadciśnieniem nazywamy podwyższone ciśnienie krwi w układzie naczyń krwionośnych,, jeżeli wysokość ciśnienia wynosi powyżej 140 mmHg w przypadku ciśnienia skurczowego i/lub powyżej 90 mmHg w przypadku ciśnienia rozkurczowego. Częstość zachorowania na nadciśnienie rośnie wraz z wiekiem. U osób młodszych przyczyną nadciśnienia są zazwyczaj inne choroby (tzw. nadciśnienie wtórne). U osób w średnim oraz starszym wieku nie udaje się znaleźć uchwytnej przyczyny nadciśnienia – takie nadciśnienie nazywamy samoistnym. Ciśnienie skurczowe to wartość podawana jako pierwsza podczas pomiaru ciśnienia tętniczego, a ciśnienie rozkurczowe – wartość podawana jako druga.

Niestety, przypadłość ta jest coraz częściej wykrywana u osób, które nie przekroczyły trzydziestki. Z wiekiem ilość osób cierpiących na nadciśnienie wzrasta. Poniżej  klasyfikacja ciśnienia.

1.    Optymalne ciśnienie tętnicze – poniżej 120/80 mmHg.
2.    Ciśnienie tętnicze prawidłowe – 120-129 mmHg (skurczowe) oraz/lub 80-84 (rozkurczowe).
3.    Ciśnienie tętnicze wysokie prawidłowe – 130-139 mmHg (skurczowe) oraz/lub 85-89 mmHg (rozkurczowe).
4.    Nadciśnienie tętnicze I stopnia – 140-159 mmHg (skurczowe) oraz/lub 90-99 mmHg (rozkurczowe).
5.    Nadciśnienie tętnicze II stopnia – 160-179 mmHg (skurczowe) oraz/lub 100-109 mmHg (rozkurczowe
6.    Nadciśnienie tętnicze III stopnia – powyżej 180 mmHg (skurczowe) oraz/lub powyżej 110 mmHg (rozkurczowe).

 

Nadciśnienie tętnicze przez dłuższy czas może przebiegać bezobjawowo. Czasami  objawem  są bóle głowy. Jedynym sposobem, by sprawdzić  Twoje ciśnienie jest wykonanie pomiaru. Pamiętaj, że ciśnienie należy mierzyć po kilkuminutowym odpoczynku.   Jeżeli Twoje ciśnienie jest za wysokie, powinieneś systematycznie brać leki i zastanowić się, co możesz jeszcze zrobić, aby sobie pomóc. Niekiedy, skutki podniesionego ciśnienia są fatalne, a czasami zagrażają życiu. Nadciśnienie szkodzi powoli lecz nieprzerwanie. Ryzyko udaru wzrasta siedmiokrotnie.  

 

Nadciśnieniu zazwyczaj towarzyszy niezdrowy tryb życia.  Pod tym pojęciem rozumiemy stres, częste odżywianie się fast foodami i  niewystarczająca aktywność fizyczna. Jak obniżyć wysokie ciśnienie? Zażywanie leków to nie jest jedyny sposób na pozbycie tej choroby. Jest coraz więcej dowodów na to, że najlepsze efekty daje terapia łącząca farmaceutyki z dietą i aktywnością fizyczną.

 

  1. Systematyczna aktywność fizyczna obniża ciśnienie tętnicze o 4 – 9 mm HG. Musi to być jednak aktywność regularna. Możemy jeździć na rowerze, pływać, maszerować. Jeżeli będziemy ćwiczyli codziennie ok. 20 minut, bardzo możliwe, że ciśnienie krwi obniży się na tyle, że będziemy mogli zmniejszyć przepisane nam dawki leków. 

  2. Nie pal!!!  Palenie tytoniu podnosi ciśnienie krwi jedynie nieznacznie. Działa ono jednak zbieżnie z nadciśnieniem dodatkowo podwyższając ryzyko chorób serca i udarów mózgu.

  3. Zredukuj ilość spożywanej soli, ale nie rezygnuj z  niej.  Około 80% spożywanej soli (sodu) przez Polaków pochodzi obecnie z dań gotowych oraz żywności przemysłowej: mrożona pizza, zapiekanki, hamburgery, konserwy, wędliny, sery, ale także herbatniki i płatki śniadaniowe. Porzuć dania gotowe oraz żywność przetworzoną przemysłowo na rzecz produktów świeżych, całych oraz, jeśli to możliwe, uprawianych ekologicznie, aby zapewnić właściwe nasycenie składnikami mineralnymi. Taka dieta w sposób naturalny dostarczy Ci największych dawek potasu i sodu. W momencie ograniczenia ilości soli, po kilku, najdalej po kilkunastu tygodniach Twoje ciśnienie spadnie średnio o 10 mm Hg.

  4. Staraj się schudnąć! Osoby z nadwagą są dwukrotnie bardziej narażone na ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego niż osoby szczupłe.

  5. Do potraw dodawaj czosnek! Udowodniono , że obniża on ciśnienie  krwi. Zawarte w nim substancje, doskonale „czyszczą” naczynia, czyli usuwają z nich mniejsze złogi. Aby jednak uzyskać taki efekt, musisz go spożywać regularnie, co najmniej jeden-dwa ząbki dziennie.

  6. Odżywiaj się zdrowo!  Standardem powinno być zjadanie porcji warzyw do każdego posiłku. Ogranicz tłuszcze zwierzęce, a włącz oleje roślinne. Spożywaj pełnoziarniste produkty zbożowe. 

  7. Odpoczywaj! Relaks wpływa na zmniejszenie stresu, dzięki czemu przyczynia się do obniżenia ciśnienia.


AKADEMIA – INSTYTUT MEDYCYNY HOLISTYCZNEJ

Dr n. med. M. Zarębiński – kardiolog  specjalizujący się w kardiologii inwazyjnej.
Dr Günter Gerhart - jest specjalistą medycyny ogólnej.  Przewodniczący Narodowego Centrum Promocji Zdrowia Nadrenia-Palatynat (LZG) i wykładowca Uniwersytetu Johannesa Gutenberga w Moguncji. Autor wielu publikacji dotyczących również medycyny  holistycznej.
 www.punktzdrowia.pl
https://portal.abczdrowie.pl 
https://www.pocztazdrowia.pl