Pijawki lekarskie, e-mail: pijawki.org@gmail.com  tel. 790 731 253,  791 842 977   

ul. Sucha 2/4,  92-331 Łódź. POLSKA, POLAND,

AKADEMIA ZDROWIA

JELITO TWÓJ DRUGI MÓZG

http://www.planeteplus.pl/dokument-brzuch-nasz-drugi-mozg_43710   

Brzuch, nasz drugi mózg
Le Ventre, Notre Deuxieme Cerveau/The Gut, our Second Brain
reżyser: Cecile Denjean
dokument, Francja, 2013, 54 min.


Naukowe dochodzenie dotyczące naszego żołądka. Jak się okazuje, trawienie to tylko jedna z wielu jego funkcji.

Miliardy połączonych neuronów przenoszących i przetwarzających informacje, indukcje reakcji - żołądek funkcjonuje bez przerwy, niczym nasz drugi mózg. Żołądek działa całkowicie niezależnie i odpowiada w organizmie ludzkim za dużo więcej procesów niż trawienie. Gromadzi sto tysięcy miliardów bakterii, które wpływają na naszą osobowość i decyzję, a także mogą decydować o tym czy jesteśmy nieśmiali czy zuchwali. Na przestrzeni lat odkryto, że wiele chorób mózgu, takich jak choroba Parkinsona, może wynikać z degeneracji neuronów znajdujących się w jelitach. 

Zadziwiające jest również to, że udowodniono pozytywny wpływ hipnozy na bóle żołądka - oznacza to, że jesteśmy w stanie leczyć ten organ mówiąc do niego. Wszystkie te odkrycia zrewolucjonizowały naukowe spojrzenie - obecnie inteligencja żołądka fascynuje zespoły naukowców na całym świecie.

http://www.focus.pl/czlowiek/jelita-twj-drugi-mzg-14045

JAN STRADOWSKI

W samych tylko jelitach znajduje się 100 mln komórek nerwowych. Ich działanie wpływa na nasz nastrój i odgrywa kluczową rolę przy zachorowaniach na depresję, autyzm czy chorobę Alzheimera.

„Ta luźna masa w ludzkiej głowie wykazuje podobne zdolności do myślenia jak kula tłuszczu albo misa twarogu” – tak o mózgu pisał XVII-wieczny angielski filozof Henry More. W tamtych czasach trudno było uwierzyć, że skomplikowany ludzki umysł może mieć coś wspólnego z wodnistym, nieforemnym narządem ukrytym pod czaszką. I choć dziś wydaje nam się to zabawne, sami popełniamy bardzo podobny błąd, myśląc o jelitach. Owszem, wiemy, że zajmują się trawieniem i wydalaniem, ale na wieść o tym, że naukowcy nazywają je drugim mózgiem, moglibyśmy zareagować tak jak Henry More. Flaki, bebechy, kiszki – co one mogą mieć wspólnego z myśleniem? Najnowsze badania pokazują, że bardzo wiele. Nie tylko wpływają na nasze emocje i zachowanie. Od tego, co się dzieje w jelitach, zależy także nasze zdrowie psychiczne.

.............

Na początku XIX wieku w Londynie William Bayliss i Ernest Henry Starling badali szczegóły budowy i pracy jelit. Eksperymenty prowadzili na psach. Odkryli wówczas, że układ pokarmowy może wykonywać swoje obowiązki trawienne nawet po odcięciu go od rdzenia kręgowego. Marvin Oka i Grant Soousalu w książce „mBraining” zwracają uwagę na to, że choć jelitowy układ nerwowy został oficjalnie opisany jako „mózg” już w 1907 r., to musiało minąć blisko sto lat, żeby tematyka odżyła w świecie naukowym. Dopiero w 1998 roku neurobiolog prof. Michael Gershon opublikował pracę zatytułowaną „The Second Brain”, czyli drugi mózg.

Może to wydawać się przesadą. Owszem, nasz układ pokarmowy zawiera drugie co do wielkości skupisko neuronów w naszym organizmie. Składa się ono z co najmniej 100 milionów komórek, a niektórzy badacze mówią nawet o pięciokrotnie większej liczbie. Jelitowe neurony potrafią wytwarzać liczne neuroprzekaźniki, takie jak dopamina czy serotonina. Nadal jednak stanowią tylko niewielki ułamek tego, co zawiera nasz „właściwy” mózg, zbudowany z około 86 miliardów neuronów. Z jakiego powodu układ nerwowy w jelitach miałby być tak ważny?

...................

Neurony współpracują z bakteriami

Aby zrozumieć znaczenie naszego drugiego mózgu, trzeba zastanowić się nad jego zadaniami. Z jednej strony jest to oczywiście „obsługa” skomplikowanego systemu mięśni i gruczołów, jakim jest układ pokarmowy. Z drugiej chodzi o nieustanny monitoring tego, co się dzieje w tym układzie. „Dla naszego organizmu wnętrze żołądka czy jelit to tak naprawdę świat zewnętrzny, pełen potencjalnie interesujących lub groźnych rzeczy” – wyjaśnia prof.  Gershon.

Nic więc dziwnego, że ewolucja wyposażyła nas w swoiste „wewnętrzne” zmysły. Należą do nich np. receptory smaku, które mamy nie tylko na języku, ale także m.in. w trzustce, wątrobie, żołądku i jelitach. Po co? Te w żołądku są wyczulone na cukier i aminokwasy. Gdy je „posmakują”, zwiększają wydzielanie hormonu głodu (greliny), co zachęca nas do zjadania większej ilości pokarmu. Zaburzenia w działaniu tego mechanizmu prowadzą to napadów „wilczego głodu” i przejadania się. Z kolei receptory smaku słodkiego w jelitach odgrywają ważną rolę w przyswajaniu glukozy. U chorych na cukrzycę typu 2 nie funkcjonują prawidłowo, co prowadzi do nadmiernego i zbyt szybkiego wchłaniania tego cukru.

W przewodzie pokarmowym znajduje się jednak nie tylko pokarm, ale także bakterie. W samym jelicie grubym mamy sto bilionów (!) drobnoustrojów – 10 razy więcej niż liczba wszystkich komórek naszego ciała. Zdaniem części uczonych bakterie jelitowe powinny być wręcz traktowane jak osobny narząd. Ich łączna waga może przekraczać kilogram. Są odpowiedzialne m.in. za syntezę niektórych witamin i trawienie pokarmu znajdującego się w jelitach. Ta tzw. mikroflora jelitowa pozwala nam m.in. na uzyskiwanie większej ilości energii z pożywienia – prawdopodobnie ma więc znaczący wpływ na skłonności do nadwagi i otyłości.

.................................

„Neurony należące do jelitowego systemu nerwowego pozostają w regularnym kontakcie z mikrobami żyjącymi w jelicie. Pod każdym względem ta komunikacja jest bardzo aktywna. Wiele mikrobów jelitowych potrafi wytwarzać substancje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania rozwijającego się mózgu. Należą do nich na przykład gangliozydy – małe podobne do węglowodanów związki, które są wykorzystywane przez komórki nerwowe do budowy mielinowych osłonek” – wyjaśnia prof. Blaser w książce „Utracone mikroby”. Oznacza to, że nasz jelitowy mózg to nie tylko kilkaset milionów neuronów oplatających układ pokarmowy, ale także biliony współpracujących z nim bakterii. I to one mogą być kluczem do wywierania wpływu na ten mózg, który mamy pod czaszką.

........

Dowodów na powiązania między neuronami w brzuchu i w głowie jest coraz więcej. Przykładem może być zespół jelita nadwrażliwego. Na to schorzenie cierpi ok. 15 proc. Polaków i innych mieszkańców krajów rozwiniętych. Objawy to przewlekłe bóle brzucha, wzdęcia lub uczucie dyskomfortu, zmiana rytmu wypróżnień, uporczywe biegunki lub zaparcia. „Dopiero niedawno skojarzono, że na zespół jelita nadwrażliwego ma wpływ również mikroflora jelitowa. Wcześniej uważano, że te dolegliwości mają związek wyłącznie z psychiką. Faktem jest, że objawom ze strony jelit często towarzyszą depresja, zaburzenia lękowe lub nerwicowe. W swojej praktyce spotykam się z mnóstwem takich przypadków” – mówi gastroenterolog  dr n. med. Wojciech Marlicz, przewodniczący Zachodniopomorskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii. Tymczasem badania wykazały, że to właśnie zmiany dotyczące liczby i gatunków bakterii w jelitach wywierają negatywny wpływ na psychikę pacjentów.

Gdy zostaną wyleczeni z choroby, poprawia się ich nastrój, koncentracja i pamięć. Oczywiście może to być „skutek uboczny” powrotu do zdrowia, ale przeczą temu wyniki eksperymentów na zwierzętach. Jeśli myszy pozbawimy prawidłowej mikroflory jelitowej, pojawiają się u nich zaburzenia nastroju lub napady lękowe. A gdy przeniesiemy bakterie z jelit chorych zwierząt do zdrowych, wraz z nimi pojawiają się także zmiany w zachowaniu.

Badania nad jelitowym układem nerwowym pokazują też inne zadziwiające powiązania. Możliwe, że to właśnie w jelitach rozpoczyna się choroba Parkinsona. Dochodzi w niej do zniszczenia komórek produkujących dopaminę w mózgu, co prowadzi do stopniowej utraty kontroli nad ruchami mięśni. W chorych neuronach pojawiają się nieprawidłowe skupiska białek, zwane ciałami Lewy’ego. Prof. Heiko Braak z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie zaobserwował, że występują one także w neuronach jelitowych. Jego zdaniem to nie przypadek. Chorobę Parkinsona mogą wywoływać wirusy albo toksyny znajdujące się w pożywieniu. Patologiczne zmiany pojawiają się najpierw w jelicie, a potem przenoszą się do mózgu poprzez nerw błędny – swoistą autostradę łączącą nasze narządy wewnętrzne z mózgiem – i dopiero wtedy pojawiają się charakterystyczne objawy. Podobny mechanizm może występować w przypadku choroby Alzheimera. W niej także występują charakterystyczne białka – tzw. płytki amyloidowe oraz splątki neurofibrylarne – widoczne również w neuronach jelitowych. Czy tam choroba się zaczyna? Badania nad tym cały czas trwają.

...........

[1]„Utracone mikroby. Brakujące ogniwo zdrowia i gorzka prawda o nadużywaniu antybiotyków”, Martin J. Blaser (Wydawnictwo Galaktyka 2016)

[2]„Historia wewnętrzna. Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała”, Giulia Enders (Wydawnictwo Feeria 2015)

[3] „Zdrowie zaczyna się w brzuchu”, Justin Sonnenburg, Erica Sonnenburg (Wydawnictwo Galaktyka 2015)

LEWATYWY

PRZECIWWSKAZANIA DO STOSOWANIA LEWATYWY

 

- osoby z uchyłkami jelita grubego oraz z wewnętrznymi hemoroidami (niektórzy pomimo, że je mają robią lewatywy, ale tylko z własnego moczu i pozbywają się hemoroidów), 
- osoby ze wrzodziejącym zapaleniem jelita, 
- osoby z guzami w odbytnicy i okrężnicy, 
- osoby zaraz po operacji, 
- osoby z chorobą serca i niewydolnością nerek (choć np. Tombak leczy ludzi z chorobami serca właśnie lewatywami).

WSKAZANIA DO STOSOWANIA LEWATYWY

 

- lewatywa oczyszcza jelito z mas kałowych, które gromadzą się w różnych częściach jelita i mogą powodować choroby innych organów: nerek, wątroby, pęcherza moczowego, tarczycy itd., 
- usuwa zgnilizny, grzyby, produkty fermentacji, 
- usuwa pasożyty, które żyją w jelicie, 
- lewatywa przyczynia się do oczyszczenia krwi, 
- lewatywa z cytryny poprawia pH jelit, hamuje fermentację, procesy gnilne, pobudza funkcjonowanie mikroflory, 
- dzięki lewatywie poprawia się wchłanialność jelita grubego, które lepiej przyswaja składniki odżywcze z pokarmów, 
- poprawia motorykę jelit, 
- poprawia pracę układu, a zarazem wzmacnia system immunologiczny, 
- usuwa bóle głowy, nieprzyjemny pot i zapach z ust, 
- zapobiega powstawaniu wyprysków, 
- zapobiega alergii, 
- lewatywa reguluje wagę ciała (nadwagę i niedowagę), 
- zapobiega powstawaniu czarnego nalotu na zębach, 
- poprawia pracę wszystkich organów, 
- człowiek po lewatywie jest zrelaksowany, umysł staje się jaśniejszy, lepiej pracuje, 
- lewatywa dostarcza nowej energii, 
- człowiek czuje się jak nowo narodzony.

 

LEWATYWA Z NAPARU RUMIANKOWEGO

 

4 łyżki stołowe rumianku, albo 4 torebeczki, zalać 1/5 - 2 l wrzącej wody. Pozostawić pod przykryciem 20 minut. Kiedy płyn osiągnie temperaturę ok. 37 st. C można wlewać. Ta lewatywa działa uspokajająco np. przy skurczach jelitowych.

 

LEWATYWA Z NAPARU RUMIANKOWEGO Z DODATKIEM SOLI I MYDŁA

 

Do 1/5 l naparu z rumianku dodać 1 łyżeczkę soli (dobra byłaby sól morska albo tybetańska). Normalna sól to trucizna (może o tym innym razem) oraz 1 łyżeczkę płynnego mydła (najlepiej szarego, czy jakiegoś innego zwykłego nieperfumowanego). Kiedy płyn osiągnie temperaturę ok. 38 st. C do 40 st. C można wlewać. Ciepłe lewatywy z dodatkiem mydła stosuje się do usunięcia stwardniałego kału.

 

LEWATYWA Z OLIWĄ I MYDŁEM

Łyżkę stołową płynnego mydła rozpuścić w cieplej wodzie, mieszając tak długo, aż powstanie piana. Dodać 1 - 2 łyżki stołowe oliwy albo oliwy i gliceryny w równych częściach. Kiedy płyn osiągnie temperaturę ok. 38 st. C do 40 st. C można wlewać. Daje dobre rezultaty przy chronicznym zaparciu.

 

LEWATYWA Z SIEMIENIA LNIANEGO I RUMIANKU

Jedną łyżkę siemienia lnianego gotuje się 10 - 20 minut w 1/5 litra wody. Następnie odstawiamy z ognia, dosypujemy 2 łyżki stołowe rumianku (albo 2 torebki) i pozostawiamy pod przykryciem do 20 minut, aż naciągnie. Na koniec dokładnie odcedzamy. Kiedy płyn osiągnie temperaturę ok. 33 st. C do 35 st. C można wlewać. Stosuje się przy zapaleniach jelita grubego.

LEWATYWA Z KAWY

Zagotować 2 l wody, najlepiej destylowanej (może być przegotowana, następnie zamrażona i ponownie odmrażona), dodać 4 łyżki kawy (zmielonej), gotować przez 15 minut. Odcedzić. Kiedy płyn osiągnie temperaturę ok. 40 st. C można wlewać. Płyn taki w jelicie należy potrzymać 10- 15 minut, nawet dłużej. Robi się ją przez 3 tygodnie 3 x dziennie, potem 2 tygodnie przerwy i ponownie przez 3 tygodnie 3 x dziennie.