Pijawki powróciły do medycyny.
Wywiad z dr Maciejem Paruzelem.
Tadeusz Marczak - Panie Doktorze jest Pan światowym autorytetem w dziedzinie chirurgii ogólnej i replantacji. Jest Pan jednoczenie specjalistą i propagatorem hirudoterapii - proszę przybliżyć zagadnienie Naszym czytelnikom.
Dlaczego pijawki w medycynie odgrywają tak ważną rolę?
dr Maciej Paruzel - Pijawki powróciły do medycyny po 120 letniej przerwie, czy się to komuś podoba czy nie. Problem z pijawkami polega na tym, że do XX wieku leczono nimi wszystko. Uważano, że ich medyczne działanie polega na upuszczaniu krwi. A to nieprawda. Pijawka wraz ze śliną wpuszcza hirudozwiązki. Jest ich od 160 do 300, a zaledwie 115 jest zidentyfikowanych. Oprócz hirudyny w ślinie pijawki są bardzo mocne antybiotyki , silne substancje przeciwzapalne , znieczulające, przeciw obrzękowe , rozkładające istniejące zakrzepy i działające profilaktycznie przeciw nowym zakrzepom. Pijawki produkują endorfiny, zwane powszechnie hormonami szczęścia, oraz dopaminę i serotoninę. Udało się wytworzyć sztuczną hirudynę, ale nie działała tak aktywnie jak ta z pijawek. Natura okazała się doskonalsza. Ostatnie badania Prof. Krashenyuka z St . Petersburga potwierdzają wpływ związków z gruczołów ślinowych pijawki na aktywność i poziom neurotransmiterów mózgowych, co otwiera nowe możliwości w leczeniu takich schorzeń jak stwardnienie rozsiane czy niektóre postacie mózgowych porażeń dziecięcych. Badania kliniczne Prof. Michalsena z Niemiec potwierdziły lepszą skuteczność pijawek w łagodzeniu objawów choroby zwyrodnieniowej kolan, niż stosowane współcześnie leki. W wielu krajach pijawki są oficjalnie stosowane w szpitalach jako metoda wspomagająca leczenie. Pierwsi, już w latach 60 wykorzystali je chirurdzy plastyczni ze Słowenii, potem Francuzi w latach 70. Oficjalnie dopuścili je również Amerykanie. Tam stawianie pijawek jest refundowane. Podobnie jest w Rosji, Kanadzie, Anglii, Francji. Gdyby zostały dopuszczone również w Polsce, nie byłoby problemu, kto ma płacić za leczenie.
Choć terapia pijawkowa znajduje się w międzynarodowym spisie procedur medycznych pod nr 99.991,( obowiązującym również w Polsce ) to z rozliczeniem tej procedury u nas, nie jest już tak łatwo. Najczęściej w szpitalnictwie pijawki wykorzystywane są w oddziałach chirurgii plastycznej, replantacji kończyn i oddziałach ortopedycznych. W tej chwili mamy taką sytuację, że lekarz mówi do pacjenta: jeżeli pan sobie kupi pijawki, to ja je panu postawię. Patrzymy nieufnie na lekarza wykorzystującego tę metodę leczenia, a równocześnie moda na terapie pijawkowe kwitnie. Od 15 lat trwają badania kliniczne nad wykorzystaniem syntetycznych związków otrzymanych metodą inżynierii genetycznej, dla których matrycą były otrzymane właśnie z pijawek. Badania są obiecujące, a testowane leki wielką nadzieją w leczeniu chorób układu krążenia, w tym zawałów i udarów. Niestety wiedza na temat leczenia pijawkami w naszym kraju jest skąpa albo żadna. Nie ma podręczników na ten temat, a wszystkie opracowania naukowe są obcojęzyczne. Pragnę zmienić tę sytuację wydając na wiosnę 2011 pierwszy obszerny podręcznik na temat hirudoterapi i . Podręcznik długo oczekiwany przez moich uczniów hirudoterapeutów, zawierający aktualną światową wiedzę na temat hirudoterapii i moje doświadczenia z 10 lat stosowania tej metody.
dr Maciej Paruzel - chirurg w oddziale chirurgii ogólnej i replantacji Szpitala św. Jadwigi w Trzebnicy. Pierwszy w Polsce przyszył palce dłoni u kilkuletniego dziecka. Współautor pierwszej polskiej transplantacji przedramienia. Specjalista z hirudoterapii. ( dyplom uzyskany w St.Petersburgu i Wilnie). V-ce prezes Polskiego Towarzystwa Hirudoterapii. Członek Brytyjskiego Towarzystwa
Hirudoterapeutycznego. Jest wykładowcą na kursach hirudoterapii, które odbywają się pod egidą AKADEMII ZDROWIA - INSTYTUTU MEDYCYNY HOLISTYCZNEJ w Łodzi prowadzonej przez dr Agnieszkę
Wójcik i Jana Uzarskiego.














































