Kurs hirudopterapii 27-30.01.2011 - kurs odbył się w bardzo spokojnej i kameralnej okolicy Łodzi. Zakwaterowanie i wyżywienie było bardzo dobre - pokoje czyste a posiłki smaczne i syte.
Kurs rozpoczął się zgodnie z zaplanowanym harmonogramem szkolenia wykładem z anatomii - dla mnie bardzo interesującym i ciekawie prowadzonym. Zajęcia z przerwami na kawę i kolację trwały do 21:30. Następnego dnia prowadzone były wykłady z psychologii - wykład był bardzo zajmujący i ciekawy - wyjaśniono wiele kwestii związanych z przygotowaniem i postępowaniem z pacjentem do zabiegu .
Wykład Pani psycholog pozwolił mi zrozumieć zachowanie i postępowanie osób chorych. W wieczornym cyklu zajęć praktycznych mogłem po instruktarzu postawić samodzielnie pierwszy raz w życiu pijawki - było to zadanie mocno ekscytujące.
Pijawki nie koniecznie od razu chciały się przyssać w miejscu gdzie bym sobie tego życzył, ale dzięki pomocy instruktora mogłem zapoznać się z różnymi technikami stawiania pijawek i umiejętnie je opanować. W kolejnym dniu zajęć - sobota - z niecierpliwością czekałem na wykład dr M.Paruzela. Wykład był bardzo fascynujący, ilustrowany przez liczne zdjęcia i prezentacje omawiane przez Pana Doktora. Czas bardzo szybko upłyną i pod wieczór musieliśmy się rozstać z Panem dr Paruzelem.
Na wieczornych zajęciach praktycznych tym razem ja swoją osobą służyłem za pacjenta i doświadczałem efektu postawienia pijawek - wrażenia są bardzo pozytywne - dokładnie tak jak mówiono na zajęciach.
W ostatnim dniu wszyscy najchętniej by zostali na dłużej - a to dzięki wspanialej atmosferze jaką stworzyli Pani dr Agnieszka Wójcik i Pan Jan Uzarski - którzy w trakcie trwania kursu objaśniali zagadnienia i służyli swoją wiedzą i doświadczeniem gdy mieliśmy jakieś pytania i wątpliwości.
Cały kurs oceniam bardzo wysoko, wszystko było przygotowane na najwyższym poziomie - miejsce kursu, kadra, materiały potrzebne do szkolenia. Z niecierpliwością czekam na 2-gi poziom kursu, który obiecali zorganizować Pani dr Agnieszka Wójcik i Pan Jan Uzarski.
Dziękuję
Michał K.





















































